O, właśnie się zreflektowałam, że niedługo minie rok od mego pierwszego wpisu [od czasu wznowienia], więc najwyższy czas na coś nowego ... ;] Jak widać z reaktywcji nic nie wyszło, więc nie warto się nad tym dłużej rozczulać. Pewnie jeszcze kiedyś coś tu wrzucę, gdy tylko będę miała natchnienie (czymkolwiek to jest) na focenie. A po co ja to w ogóle pisze ... nikt tego nie czyta przecież
Yes... I'm the one, who left dA and came back! I think, that it's ultimate decision... Some of my works you can see (temporarily) on page: [link] ...but not for a long time. Pictures will be here soon...